Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 242 918 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

O mnie

Dziennikarka, współwłaścicielka firmy produkującej naturalne kosmetyki Pat&Rub by Kinga Rusin ale przede wszystkim mama dwóch dziewczynek, Poli i Igi. Zadebiutowała jako spikerka w Programie Pierwszym TVP. W swoim zawodowym życiu przeprowadzała wywiady ze znanymi ludźmi, robiła reportaże, felietony i materiały newsowe, pisała artykuły do gazet, była korespondentem radiowym. Przez cztery lata mieszkała w Stanach Zjednoczonych. Od 1998 roku związana z telewizją TVN, gdzie w parze z Bartoszem Węglarczykiem współprowadzi weekendowe wydania programu Dzień Dobry TVN.

O moim bloogu

Będę pisać o wszystkim co mnie zastanawia, bulwersuje, wzrusza i inspiruje

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Kategoria: MOJE WYWIADY

Oscar Pistorius

niedziela, 25 sierpnia 2013 22:07
Skocz do komentarzy

Dokładnie rok temu, dzień przed memoriałem Kamili Skolimowskiej, spotkałam się w warszawskich Łazienkach Królewskich z Oscarem Pistoriusem. Rozmawialiśmy o sporcie, niepełnosprawności, wyzwaniach w codziennym życiu i na bieżni. Choć od razu podkreślił, że nie lubi osobistych pytań, zapytałam go o jego dziewczynę...

 

Tuż po historycznym występie na olimpiadzie w Londynie był bohaterem, gwiazdą lekkoatletyki. Jakże inny wizerunek ma dziś Pistorius... W zeszłym tygodniu podano datę rozpoczęcia procesu, w którym jest oskarżony o zabójstwo narzeczonej. On sam mówi o nieszczęśliwym wypadku. W październiku poznamy jego linię obrony.

 

 

Wpis z dnia 18.08.2012

 

Poznajecie tego sportowca?

 

zdjecie-12.jpg

 

Nie trzeba się jakoś specjalnie interesować sportem, żeby znać jego nazwisko, bo Oscar Pistorius, pomimo swoich zaledwie 26 lat to już żywa legenda. W Londynie, w półfinale biegu na 400 metrów zajął wprawdzie ostatnie miejsce, ale to właśnie od niego chciał dostać koszulkę startową późniejszy triumfator na tym dystansie Kirani James. – Myślisz, że mógłby wystawić tę Twoją koszulkę na aukcję – zapytałam Oscara Pistoriusa w Warszawie, trochę ponad tydzień po tym wydarzeniu. – No chyba nie –  zaśmiał się – Kirani to dobry chłopak i przyjaciel, pewnie chciał mi tylko sprawić przyjemność. Nie wydaje mi się, żeby chodziło tylko o to. Wprawdzie Kirani James wywalczył olimpijskie złoto, ale to o Pistoriusie trąbiły wszystkie media. W końcu to on jako pierwszy niepełnosprawny sportowiec wystąpił na olimpiadzie w rywalizacji z pełnosprawnymi biegaczami. Jego koszulka to cenny nabytek, za który wiele by dało niejedno muzeum sportu. Pistorius udzielił nieskończonej ilości wywiadów, przed olimpiadą, w jej trakcie i po niej. Bez przerwy musiał odpowiadać na dziesiątki takich samych, albo podobnych pytań –  jak to jest być pełnosprawnym niepełnosprawnym, jak do tego doszedł, co sądzi o kontrowersjach na temat jego protez itd. Bardzo byłam ciekawa jaki jest w bezpośrednim kontakcie, tym bardziej, że słyszałam, że powoli ma już dosyć, a jeden z wywiadów (dla radia BBC ) po prostu przerwał, bo poczuł się urażony pytaniem. Bez wahania skróciłam długi weekend na Mazurach i wróciłam do Warszawy, kiedy dowiedziałam się, że wywiad dla Dzień Dobry TVN ma być jedynym, którego udzieli polskim mediom (poza konferencją prasową). Nie żałuję! Oskar nie tylko zgodził się ze mną pobiegać, ale udzielił też bardzo szczerego wywiadu, który może być inspiracją dla wszystkich, zarówno niepełnosprawnych jak i pełnosprawnych.

 

zdjecie-1-kopia1.jpg

 

Oczywiście, każdy polski rodzic niepełnosprawnego dziecka, które tak jak Oscar Pistorius urodziło się z deformacją, bądź też straciło nogi odpowie od razu, że „niemożliwe” jest w Polsce bardziej niemożliwe niż na przykład w RPA, skąd Pistorius pochodzi. Jego rodzice, po konsultacji z lekarzami podjęli decyzję o amputacji poniżej kolan obu zdeformowanych nóg Oscara, gdy ten miał zaledwie 11 miesięcy, ale wychowywali go tak, jak jego starszego brata, starając się nie zwracać szczególnej uwagi na jego ułomność. Oscar chodził po drzewach i szalał z kolegami zużywając po kilka protez w miesiącu. No właśnie… Skąd je miał…? Otóż dostawał, bo tak to w RPA wygląda. Miał więc szansę normalnie się rozwijać, grać w tenisa, piłkę wodną a nawet w rugby! Opowiadał mi ze śmiechem, o tym, jak podczas jednego z meczy zgubił swoją „nogę”. Aż trudno uwierzyć, ale on naprawdę wydaje się nic sobie ze swojej niepełnosprawności nie robić. Bardzo podobało mi się jedno zdanie, które wielokrotnie powtarza, że ludzie traktują nas tak, jak my traktujemy siebie, a ponieważ on nigdy nie uważał się za osobę niepełnosprawną więc w jego najbliższym otoczeniu nie był to jakiś wielki problem. Pistoriusowi przyznano oficjalnie prawo do startów w zawodach sportowych, w tym olimpijskich w 2008 roku, choć towarzyszyło temu wiele kontrowersji związanych z technicznymi możliwościami specjalnych protez z włókna węglowego, których używa. Oscar zakwalifikował się do Londynu, nie pobił tam rekordu, ale za to jako pierwszy w historii niepełnosprawny sportowiec wystąpił nie tylko na samych igrzyskach, ale również w olimpijskim finale (bieg sztafetowy na 400 m.). Niezwykła postać, pozytywny człowiek, nic dziwnego, że na jego cześć wiwatowały tłumy kibiców w Londynie. Jak napisała jedna z brytyjskich gazet: takiej histerii nie widziano tam od czasów Beatlesów… Jakie emocje wzbudzi występ Oscara Pistoriusa podczas memoriału Kamili Skolimowskiej zobaczymy jutro (w niedzielę 19-go sierpnia).

 

zdjecie-21.jpg

 

http://kingarusin.bloog.pl/id,332661185,title,OSCAR-P,index.html

Podziel się
oceń
40
49




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 28 stycznia 2014 3:35

    Ale poc wogole te osądy , przecież nie wiadomo jak było naprawde! A nie każdy gada ze juz potwór

    autor Marys

    blog: http://www.aloevera.net.pl

  • dodano: 19 listopada 2013 0:25

    Witam. Pragnę zwrócić się do osób, które tak łatwo skreśliły Oscara. Wiem, że trudno Wam uwierzyć, że ten człowiek jest niewinny, ale nie jest on jeszcze osądzony. Może poczekajmy aż sąd wyda wyrok, w którym stwierdzi, że Pistorius z premedytacją zabił swoją dziewczynę. Cierpliwości kochani, cierpliwości. Pozdrawiam ;)

    autor o.m.a

  • dodano: 08 listopada 2013 16:03

    Trochę bezsensu zachwyt skoro jest oskarżony o taki potworny czyn :/ Dziwię się, że ten wpis powstał.

    autor tychy

    blog: http://kebab.tychy.pl

  • dodano: 27 września 2013 14:05

    Fajnie

    autor ja

    blog: dobryczlowiek.blog.pl

  • dodano: 25 września 2013 19:43

    Nie powinniśmy nazywać go "mordercą", "psychopatą", ponieważ nie znamy prawdy. Dlaczego tak łatwo nam osądzać, a tak trudno zaakceptować ? Szkoda dziewczyny, ale nie pomyśleliście, że być może on umarł wraz z nią ? Zamiast osądzać proszę o chwilę na zastanowienie, ponieważ zaburzenia psychiczne, problemy z nimi miewają nawet takie osoby, którym w życiu idzie naprawdę nieźle.. a co dopiero mają powiedzieć Ci, którym w rzeczywistości nie jest tak pięknie ? Pozdrawiam,

    autor karolina-zuzanna

    blog: karolina-zuzanna.bloog.pl

  • dodano: 25 września 2013 14:08

    Co ? Nikt sobie nie zadał trudu żeby zająć się jego psychiką ? Co to za dyrdymały ? A Twoją psychiką, moją, Twojego sąsiada ktoś się zajmuje? A tak konkretnie to jakby to miało wyglądać , hm ? A psychiką tego człowieka - mordercy ( tak się nazywa człowiek który zabija drugiego człowieka świadomie i celowo bynajmniej nie w obronie własnej ) to niby jak miał się ktoś zająć ? Zapukać i powiedzieć "przepraszam, przyszedłem zająć się pana psychiką czy pan pozwoli ?" No, co za głupota. A co do pani Kingi. Pani Kingo, proszę mi powiedzieć, co chciała pani dać nam przeprowadzając z nim wywiad albo pisząc o nim w superlatywach, przynajmniej takie mam wrażenie czytajac pani wylewności. Mamy człowieka, byłego sportowca który odebrał dziewczynie życie. Proszę mi powiedzieć, jak można w takich kolorach pisać o tym człowieku ? Jest mordercą, odebrał życie dziewczynie, która pewnie też miała wokół ludzi którzy ją kochali (matkę, ojca..) , a pani nagle o nim i to w taki sposób..Człowieka wokół którego z urzędu, przez to że zabił tą kobietę powinnna zapaść przynajmniej cisza..i tyle. Cisza..a jak już pisać to czy to w porządku żeby tak jak pani ? Nie pojmuję, pani Kingo tego pani podejścia..Moralnie watpliwe jest to dzieło jaki pani stworzyła dotyczącego tego sportowca ale też mordercy, moim zdaniem... Szkoda, wielka szkoda..

    autor Szkoda

  • dodano: 27 sierpnia 2013 10:11

    zwykly morderca samo zycie ale nei dziwie sie jemu baby sa straszne i uwazaja ze wszystko im wolno

    autor rrr

  • dodano: 27 sierpnia 2013 8:44

    Popaprany z Niego psychopata...

    autor Vampir

    blog: http://wampirze-wersety.blogspot.com/

  • dodano: 26 sierpnia 2013 23:44

    witam, w sumie sama nei wiem dlaczego, ale jakos tak ani lubie ani nie lubie Kingi, jednak bardzo ja szanuje jako czlowieka i dziennikarke, ma podejscie do respondenta i dobrze radzi sobi z angielskim, co dla kogos w jej wieku wcale nie jest takie oczywiste. pozdrawiam

    autor tete

  • dodano: 26 sierpnia 2013 22:03

    Oj Kinga troszkę przesadzilas z tym zachwytem,chyba zapomniałas co On zrobił,! Wszystko co było w nim pozytywne zostało skreślone przez te morderstwo. Widzisz Ty miałas szczęście , bo żyjesz ! Tacy ludzie jak Ty przyzwalaja na najgorsze podlosci i jeszcze oczekują oklasków . Ludzka dzicz.

    autor Ika

  • dodano: 26 sierpnia 2013 18:04

    autor hrsh

  • dodano: 26 sierpnia 2013 17:28

    PISTOLrius :)

    autor 12457

  • dodano: 26 sierpnia 2013 14:55

    I jak było?

    autor Adela lat 73+

    blog: protestadeli.blogspot.com

  • dodano: 26 sierpnia 2013 11:36

    Czyn Pistoriusa jest potworny... ale jakakolwiek była jego przyczyna, żal mi go. Wszyscy zajmowali się tylko jego sprawnością fizyczną, nikt sobie trudu nie zadał by zająć się jego psychiką.
    Pozdrawiam! Halszka

    autor Szczesliwa kobieta

    blog: wp771.bloog.pl

  • dodano: 26 sierpnia 2013 10:14

    Witam,
    To prawda, że ludzie nas traktują tak jak my siebie samych traktujemy. Oscar dobrze to ujął. To ciekawe, że ludzie szanują osoby świadome swojej wartości i asertywne a czasem np. w pracy źle postrzegane są osoby ciche, spokojne, wrażliwe....
    Pewnie nie było łatwo rozmawiać ze sportowcem, który ma opinię wśród dziennikarzy osoby nadwrażliwej czy trudnej w rozmowie. Tym bardziej gratuluję nawiązania z nim dobrego kontaktu
    pozdrawiam

    autor dobrycoach

    blog: dobrycoach.bloog.pl

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

środa, 24 maja 2017

Licznik odwiedzin:  2 090 906  

FACEBOOK



INSTAGRAM

instagram.com/kingarusin




TWITTER

Video Prywatne

rozwin zwin