Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 242 918 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

O mnie

Dziennikarka, współwłaścicielka firmy produkującej naturalne kosmetyki Pat&Rub by Kinga Rusin ale przede wszystkim mama dwóch dziewczynek, Poli i Igi. Zadebiutowała jako spikerka w Programie Pierwszym TVP. W swoim zawodowym życiu przeprowadzała wywiady ze znanymi ludźmi, robiła reportaże, felietony i materiały newsowe, pisała artykuły do gazet, była korespondentem radiowym. Przez cztery lata mieszkała w Stanach Zjednoczonych. Od 1998 roku związana z telewizją TVN, gdzie w parze z Bartoszem Węglarczykiem współprowadzi weekendowe wydania programu Dzień Dobry TVN.

O moim bloogu

Będę pisać o wszystkim co mnie zastanawia, bulwersuje, wzrusza i inspiruje

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Kategoria: MOJE WYWIADY

Ostatni wywiad Sławomira Mrożka!

czwartek, 15 sierpnia 2013 18:46
Skocz do komentarzy

Z wielkim smutkiem przyjęłam wiadomość o śmierci Sławomira Mrożka. Odwiedziłam go w jego mieszkaniu w Nicei nieco ponad rok temu. Nie mogę powiedzieć, że był w dobrej formie. Jednak ku mojemu zaskoczeniu, bo wiedziałam o jego niechęci do dziennikarzy i wywiadów, fantastycznie współpracował. To był ostatni tak długi wywiad, jakiego udzielił. Zaprosił mnie do domu, pokazał mi wszystkie swoje ulubione miejsca w Nicei, która przez ostatnie lata była jego miejscem na ziemi. Był bardzo refleksyjny i dużo mówił o przemijaniu. W pewnym momencie stwierdził nawet, z wielkim spokojem, że czuje iż jego czas się kończy.

Mimo protestów jego żony Susany wypiliśmy lampkę szampana, siedząc w restauracji na dachu jednego z nadmorskich hoteli. Pił wolno i uśmiechał się sam do siebie. Powiedział wtedy tylko jedno zdanie: "Teraz jest mi dobrze". 

Odszedł niesamowity człowiek, wielki twórca. Pozostały jego dzieła.

 

 

Wpis z dnia 15.03.2012

"Śniadanie z Mistrzem"

To było wielkie przeżycie ale też niemałe wyzwanie. Wejść do czyjegoś domu, do królestwa prywatności, gdzie gości określony porządek i bardzo pożądana rutyna. Ustawić statyw, włączyć kamery, zadawać pytania i czekać na odpowiedzi od kogoś kto, jak sam mówi, wszystko co chciał powiedzieć już dawno napisał. W tym mieszkaniu czas biegnie inaczej, nikt się nie spieszy, za niczym nie goni, tu lubi się ciszę, w salonie nie ma ani telewizora ani nawet radia, a gospodarz nie używa komputera. Sławomir Mrożek niczego nie zbiera, nie kupuje pamiątek, w domu nie ma swoich zdjęć dokumentujących chociażby jego dotychczasowe „ojczyzny”. Kiedy decydował się zmieniać miejsce zamieszkania, a robił to wiele razy, właściwie wszystko zostawiał. Zamykał przeszłość, otwierał przyszłość. Wyjątkiem była przeprowadzka z Meksyku do Krakowa w 1996 roku. Wieźliśmy ze sobą wielki kontener – wspomina Mrożek. Prawie same książki – kwituje jego żona Susana – a chciałam tam upchnąć dużo więcej. Najważniejsze było bezpieczne miejsce dla rękopisów, no i musiał się zmieścić mały taborecik, pochodzący jeszcze ze starego mieszkania w Paryżu. Dlaczego akurat on – pytam Mrożka. Bo ma dobry rozmiar – słyszę w odpowiedzi. Sławomir Mrożek ma prawie 82 lata i za sobą kilka ciężkich chorób. Parę razy ledwo uszedł z życiem. W Meksyku, kiedy miał bardzo poważne problemy z sercem i później w Polsce, kiedy dostał wylewu. Skutkiem wylewu była afazja czyli całkowita utrata zdolności mówienia i pisania. Jednak jakimś cudem z tego wyszedł. „Przypomniał” sobie nie tylko polski ale też inne języki, którymi biegle władał. Kiedy jednak zamawia nam śniadanie w maleńkiej kafejce, kilka przecznic od jego nicejskiego mieszkania, nagle milknie. Patrząc się na mnie usprawiedliwiająco mówi tylko: „To afazja, czasami nadal nie pamiętam słów po francusku…”.

 

 

Z kawiarni idziemy na spacer w kierunku nadmorskiej promenady. Spacery to część jego codziennej rutyny. Będę chodził dopóki będę mógł – mówi mi i idzie, całkiem dziarsko, podpierając się tylko od czasu do czasu laską. Mijamy uroczy park: pięknie tu – zauważam – pewnie często tu Pan przychodzi? Nigdy tu nie byłem – odpowiada krótko. Dlaczego – dziwię się głośno. On: Bo tu można spotkać starych ludzi, a oni lubią dużo gadać. Ja: Czasami starsi ludzie mają do opowiedzenia wiele ciekawych rzeczy. On: Ciekawe rzeczy to ja sobie sam wymyślam – cały Mrożek, jak z jego dramatów, ostre, prawdziwe i ironiczne. Sławomir Mrożek nie chce rozmawiać o swojej twórczości, mówi, że to już go męczy. Susana zdradza mi jednak po cichu, o czym jest jego najnowsza sztuka: o miłości i seksie… Ale nie myślcie, że nie ma w niej mrożkowej filozofii – dodaje szybko. Kiedy pytam o tę sztukę Mistrza mówi tylko – zapewniam, że nic już więcej nie napiszę, to będzie ostatnie. Dzień kończymy na dachu hotelu Meridien, w kawiarni z widokiem na morze i Niceę. Miejsce wybrała Susana. Nikt tak jak ona nie wie, co może się Mrożkowi podobać. Zamawiamy po kieliszku szampana. Nigdy tu wcześniej nie byłem – Sławomir Mrożek wygodnie rozpiera się na kanapie i kompletnie wyłącza z naszej rozmowy pozwalając mówić Susanie, co ona akurat robi z nieskrywaną przyjemnością. Włącza się tylko raz: Teraz marzę – mówi z błogim uśmiechem i znów milknie…

 

 

http://kingarusin.bloog.pl/id,332654172,title,Sniadanie-z-Mistrzem,index.html

Podziel się
oceń
33
35


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 13 stycznia 2014 11:10

    Mnie najbardziej przeraża fakt, że kiedyś taka znakomita postać może odejść w zapomnienie. Pracując z młodzieżą, i to nie tylko z klas gimnazjalnych ale także z liceum, zdarzyło mi się wspomnieć o Mrożku... i usłyszeć pytania - "Kim on był?". To przerażające i smutne zarazem.

    autor Marta

    blog: http://www.teenzone.pl/

  • dodano: 05 września 2013 21:48

    zgadzam się z przedmowcą. Pani Kiniu podziwiam Pani urode i profesjonalizm. Jest Pani sliczna Madame <3333

    autor maselo95

  • dodano: 05 września 2013 10:40

    Kinga , ale miałaś farta, żeby "otrzeć się" o TAKĄ osobowość. Zazdroszczę ;) i dziękuję za zamieszczenie wywiadu , bo DDTVN nie oglądam.
    Szukam natchnienia i motywacji, a jako, że już parę lat temu wybrałam nick Moniza Clavier, bo tajemnicza, abstrakcyjna i z dobrym rodowodem ;). Dlatego teraz w tych smutnych żałobnych chwilach wszelkie "ślady" Mistrza są dobrym argumentem, żeby sobie przypomnieć o nim i jego talencie.
    "Płomień rozgryzie malowane dzieje, skarby mieczowi spustoszą złodzieje, PIEŚŃ ujdzie cało". Wychowałam się na Mrożku i Monty Pythonie: nie ma to jak, dorastać w dobrym towarzystwie ;).
    pozdrowionka

    autor Moniza

  • dodano: 25 sierpnia 2013 13:13

    Czasem ludzi można dobrze poznać dopiero po szczerej rozmowie ......

    autor Twój Sekret

    blog: https://www.facebook.com/twoj.sekret.3

  • dodano: 18 sierpnia 2013 10:46

    Wlasnie obejrzalam poranny TVN... Wzruszylam sie... Pozdrawiam.

    autor Nina

    blog: http://aumjoga.blogspot.co.uk/

  • dodano: 16 sierpnia 2013 15:36

    Witam
    Na sztukach ,Mrożka się wychowałam, tym bardziej jest mi smutno... a ten abstrakcyjny humor...dobrze, że można zajrzeć do książek i przypomnieć sobie , że do życia można podejść z dystansem i humorem...

    autor Dobrycoach

    blog: DOBRYCOACH.BLOOG.PL

  • dodano: 16 sierpnia 2013 9:12

    Lubiłem prowadzić lekcje o Mrożku,chociaż uczniowie nie bardzo chwytali urok jego sztuki("Tango"),tym bardziej że przecież dotyczyła komunistycznej rzeczywistości.Absurdalności językowej frazy Mrożka nie każdy potrafi wyczuć.Cześć Mu i chwała!

    autor Vasyl X

  • dodano: 16 sierpnia 2013 9:12

    Lubiłem prowadzić lekcje o Mrożku,chociaż uczniowie nie bardzo chwytali urok jego sztuki("Tango"),tym bardziej że przecież dotyczyła komunistycznej rzeczywistości.Absurdalności językowej frazy Mrożka nie każdy potrafi wyczuć.Cześć Mu i chwała!

    autor Vasyl X

  • dodano: 15 sierpnia 2013 21:30

    odchodzi wielu wspaniałych ludzi a nowych nie przybywa

    autor Ynad

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

środa, 24 maja 2017

Licznik odwiedzin:  2 090 895  

FACEBOOK



INSTAGRAM

instagram.com/kingarusin




TWITTER

Video Prywatne

rozwin zwin