Bloog Wirtualna Polska
Są 1 272 543 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

O mnie

Dziennikarka, współwłaścicielka firmy produkującej naturalne kosmetyki Pat&Rub by Kinga Rusin ale przede wszystkim mama dwóch dziewczynek, Poli i Igi. Zadebiutowała jako spikerka w Programie Pierwszym TVP. W swoim zawodowym życiu przeprowadzała wywiady ze znanymi ludźmi, robiła reportaże, felietony i materiały newsowe, pisała artykuły do gazet, była korespondentem radiowym. Przez cztery lata mieszkała w Stanach Zjednoczonych. Od 1998 roku związana z telewizją TVN, gdzie w parze z Bartoszem Węglarczykiem współprowadzi weekendowe wydania programu Dzień Dobry TVN.

O moim bloogu

Będę pisać o wszystkim co mnie zastanawia, bulwersuje, wzrusza i inspiruje

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Kategoria: EXCLUSIVE

Śniadanie z Mistrzem

poniedziałek, 10 grudnia 2012 15:26
Skocz do komentarzy

wpis z 15.03.2012

 

To było wielkie przeżycie ale też niemałe wyzwanie. Wejść do czyjegoś domu, do królestwa prywatności, gdzie gości określony porządek i bardzo pożądana rutyna. Ustawić statyw, włączyć kamery, zadawać pytania i czekać na odpowiedzi od kogoś kto, jak sam mówi, wszystko co chciał powiedzieć już dawno napisał. W tym mieszkaniu czas biegnie inaczej, nikt się nie spieszy, za niczym nie goni, tu lubi się ciszę, w salonie nie ma ani telewizora ani nawet radia, a gospodarz nie używa komputera. Sławomir Mrożek niczego nie zbiera, nie kupuje pamiątek, w domu nie ma swoich zdjęć dokumentujących chociażby jego dotychczasowe „ojczyzny”. Kiedy decydował się zmieniać miejsce zamieszkania, a robił to wiele razy, właściwie wszystko zostawiał. Zamykał przeszłość, otwierał przyszłość. Wyjątkiem była przeprowadzka z Meksyku do Krakowa w 1996 roku. Wieźliśmy ze sobą wielki kontener – wspomina Mrożek. Prawie same książki – kwituje jego żona Susana – a chciałam tam upchnąć dużo więcej. Najważniejsze było bezpieczne miejsce dla rękopisów, no i musiał się zmieścić mały taborecik, pochodzący jeszcze ze starego mieszkania w Paryżu. Dlaczego akurat on – pytam Mrożka. Bo ma dobry rozmiar – słyszę w odpowiedzi. Sławomir Mrożek ma prawie 82 lata i za sobą kilka ciężkich chorób. Parę razy ledwo uszedł z życiem. W Meksyku, kiedy miał bardzo poważne problemy z sercem i później w Polsce, kiedy dostał wylewu. Skutkiem wylewu była afazja czyli całkowita utrata zdolności mówienia i pisania. Jednak jakimś cudem z tego wyszedł. „Przypomniał” sobie nie tylko polski ale też inne języki, którymi biegle władał. Kiedy jednak zamawia nam śniadanie w maleńkiej kafejce, kilka przecznic od jego nicejskiego mieszkania, nagle milknie. Patrząc się na mnie usprawiedliwiająco mówi tylko: „To afazja, czasami nadal nie pamiętam słów po francusku…”.

 

 

Z kawiarni idziemy na spacer w kierunku nadmorskiej promenady. Spacery to część jego codziennej rutyny. Będę chodził dopóki będę mógł – mówi mi i idzie, całkiem dziarsko, podpierając się tylko od czasu do czasu laską. Mijamy uroczy park: pięknie tu – zauważam – pewnie często tu Pan przychodzi? Nigdy tu nie byłem – odpowiada krótko. Dlaczego – dziwię się głośno. On: Bo tu można spotkać starych ludzi, a oni lubią dużo gadać. Ja: Czasami starsi ludzie mają do opowiedzenia wiele ciekawych rzeczy. On: Ciekawe rzeczy to ja sobie sam wymyślam – cały Mrożek, jak z jego dramatów, ostre, prawdziwe i ironiczne. Sławomir Mrożek nie chce rozmawiać o swojej twórczości, mówi, że to już go męczy. Susana zdradza mi jednak po cichu, o czym jest jego najnowsza sztuka: o miłości i seksie… Ale nie myślcie, że nie ma w niej mrożkowej filozofii – dodaje szybko. Kiedy pytam o tę sztukę Mistrza mówi tylko – zapewniam, że nic już więcej nie napiszę, to będzie ostatnie. Dzień kończymy na dachu hotelu Meridien, w kawiarni z widokiem na morze i Niceę. Miejsce wybrała Susana. Nikt tak jak ona nie wie, co może się Mrożkowi podobać. Zamawiamy po kieliszku szampana. Nigdy tu wcześniej nie byłem – Sławomir Mrożek wygodnie rozpiera się na kanapie i kompletnie wyłącza z naszej rozmowy pozwalając mówić Susanie, co ona akurat robi z nieskrywaną przyjemnością. Włącza się tylko raz: Teraz marzę – mówi z błogim uśmiechem i znów milknie…

 

 

Podziel się
oceń
20
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 07 lutego 2014 3:41

    Doskonały post. I było ciągle ten blog i jestem pod wrażeniem! Niezwykle przydatne informacje szczególnie ostatnia część :) opieka I dla takiej informacji partii. Szukałem jakiegoś info dla tego bardzo długiego czasu. Dziękujemy i życzymy powodzenia.

    autor content creator

    blog: http://articlerapid.com/

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

wtorek, 21 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  2 163 255  

FACEBOOK



INSTAGRAM

instagram.com/kingarusin




TWITTER

Video Prywatne

rozwin zwin